czwartek, 24 marca 2016

Rozdział #4

Rano obudził mnie okropny ból głowy. Zdecydowanie przesadziłam wczoraj. Szczerze mówiąc nie myślałam, że będę tak dobrze bawić się z nim i jego znajomymi , a muszę przyznać , że było naprawde fajnie.
Powoli i z ogromnym wysiłkiem podniosłam się z łóżka. Miałam wrażenie że głowa mi dosłownie wybuchnie.
- Bartek czy ja muszę iść do szkoły?- zapytałam nieco głośniej, a brat chwile później był już w moim pokoju.
- Musisz , a jak już wrocisz to pogadamy- powiedział mocno trzaskając drzwiami mojego pokoju.
- Mocniej się nie dało?- mrukmęłam pod nosem z nadzieją że nie usłyszy , ale ten znów pojawił się w pomieszczeniu.
- Dało. Patrz! - wrzasnął zadowolony jeszcze mocniej trzaskając drzwiami. Postanowiłam pozostawić to bez komentarza. Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej ubrania. Pogoda była nawet ładna wiec wzięłam T-shirt , rurki i koszule. Pomaszerowałam do łazienki , w której wykonałam poranną toalete. Zeszłam na dół z zamiarem znalezienia leków przeciwbólowych , bo ból głowy nie odpuszczał. Znalazłam coś w domowej apteczce i od razu to zażyłam. Zamkmęłam opakowanie chowając je na swoje miejsce tak aby nikt nic nie zauważył. Wzięłam do ręki torbę, a telefon schowałam do kieszeni spodni , ubrałam kurtkę i wyszłam z domu oczekując na Oliwkę, z którą jak co dzień idę do szkoły.
- Heej!- krzyknęłyśmy obie w tym samym momencie podbiegając do siebie by się przytulić.
- I jak było? Opowiadaj! - powiedziała podekscytowana , a ja opowiedziałam jej wszystko co pamiętałam z wczoraj - Czyli ty zaczęłaś pić mimo że on powiedział że ty nie pijesz?.
- No tak - powierdziłam
- Głowa cię boli? - zaśmiała się.
- Nawet kurwa nie wiesz jak bardzo- mruknęłam. Chwile później byłyśmy już pod szkołą. Weszłyśmy do środka i udałyśmy się do swoich szafek.
- Oliwka widzisz ją? Ona tam wczoraj była- szturchnęłam przyjaciółkę wskazując palcem na dziewczynę  stojącą niedaleko.
- A ten twój Romeo chodzi do naszej szkoły?- zapytała biorąc swoją torbę na ramie.
- A skąd ja mam to wiedzieć?- odparłam dołączając do niej. Ruszyłyśmy w stronę klasy językowej gdzie miały odbyć się zajęcia z języka angielskiego. Spojrzałam na Oliwkę , która złapała mnie za rękę widząc to co ja.
- Puść mnie , ja muszę to zabić - warknęłam próbując uwolnić rękę z uścisku przyjaciółki , ale ta nie dawała za wygraną.
- Julka uspokoj sie , nikogo nie będziesz mordować - powiedziała stanowczo. Nie chciałam odpuścić tej szmacie. Strasznie irytowało mnie to że próbowała być taka jak ja i nawet ubrania kupowała takie same. Widząc ją w takiej samej koszuli dostałam szału. Podeszłam do niej ciągnąc za sobą Oliwke , która dalej trzymała mój nadgarstek.
- Ładne buty - mruknęła moja "przyjaciółka"
- Kup sobie takie a ci przyjebie i nie żartuje- wysyczałam przez zaciśnięte zęby.
- O co ci chodzi? - Zapytała Lena udając że nie widzi naszych takich samych koszul.
- O to że mnie kopiujesz do chuja! Czy to jest normalne? Nie masz własnego stylu ani nawet przyjaciół tylko uczepiłaś się mnie i próbujesz być mną! Wszystkie twoje teksty , wczesniej wymyśliłam ja! A teraz kurwa nawet ubrania nosisz te same?! Żałosna jesteś wiesz? To nie jest normalne człowieku! - krzyczałam wymachując rękami. Zwróciłam na siebie uwagę sporej ilości uczniów , ale szczególnie się tym nie przejęłam. Spojrzałam na Lenę , której łzy ciekły po policzkach.
-  Tak najlepiej teraz się jeszcze porycz- warknęłam po czym odeszłam.
- Gdzie idziesz?- zapytała Oliwka gdy juz mnie dogoniła.
- Przebrać się . Przecież nie będę nosić tej samej koszuli co ona- odparłam.  Podeszłam do mojej szafki wyjmując z niej wieszak z drugą zupełnie inną koszulą.
- Skąd ty to masz? - Twarz Oliwki przybrała wyraz zdziwionej.
- Z domu - Uśmiechnęłam się zdejmując z siebie jedną koszule chwile później zakładając drugą. Odwiesiłam niepotrzebne ubranie na wieszak i włożyłam do szafki. Szybkim krokiem wrociłyśmy pod sale jednak cała klasa była juz w środku. Wzięłam torbę na ramie i delikatnie zapukałam w stare drzwi klasy.
- Przepraszam za spóźnienie - wymamrotałyśmy i usiadłyśmy w naszej ławce.
- Panienko Nowak - wrócił się do mnie nauczyciel - zapraszam panienkę do pedagoga na przerwie.
- Nic nie zrobiłam - mruknęłam niezadowolona
- O tym porozmawiamy na przerwie- uciszył mnie i rozpoczął swoją lekcje. Po usłyszeniu dzwonka udałam się do gabinetu pani pedagog. Zresztą jak co dzień.
- Dzień dobry - uśmiechnęłam się do pani siedzącej za biurkiem.
- Julka znowu? Czy ty naprawde nie możesz chociaż jeden dzień nie odwiedzać tego pomieszczenia? - zapytała lekko zdenerwowana.
- Nic nie zrobiłam proszę pani. - broniłam się.
- Jeśli robienie afery na pół szkoły i doprowadzenie koleżanki do płaczu to nic to sie zgadzam - kobieta miała kamienny wyraz twarzy. Nie mogłam z niej odczytać jak bardzo jest na mnie zła.
- To nie jest moja koleżanka- poprawiłam ją- poza tym ona ciągle ubiera się tak samo jak ja , mówi to co ja , robi to co ja i przyjaźni się z moimi przyjaciółmi! - z tych emocji aż wstałam z krzesła.
- Usiądź- nakazała- Julka to nie są powody do robienia afery. Mogłaś z nią to wszystko wyjaśnić , a nie od razu krzyczeć- tłumaczyła.
- To ja przez następny miesiąc będę mówić , robic i ubierać się tak jak pani i zobaczymy co pani zrobi - uśmiechnęłam sie wrednie. Wstałam z krzesła z zamiarem opuszczenia gabinetu pani pedagog.
- Bedzie uwaga do dziennika- poinformowała mnie.
- No spoko- powiedziałam zamykając drzwi. Obok gabinetu czekała na mnie Oliwka.
- I co? - Zapytała.
- Uwaga - powiedziałam zadowolona.
- Bawi cię to? - zdziwiła się.
- Cholernie- zaśmiałam się.
Reszta lekcji minęła bardzo szybko. Przez cały dzień jednak nie spotkałam w szkole Remka. Podobnie jak przez ostatnie trzy lata.
- On jednak nie chodzi do tej szkoły - zwrociłam się do idącej obok mnie Oliwki.
- Skąd wiesz? - mruknęła.
- Bo go nie ma! - wywróciłam oczami.
- Chodzi , napewno! - zapewniała Oliwka.
- Dobra , ja ide do domu potem wpadne- powiedziałam bez emocji przytulając przyjaciółkę.
- Pa - odparła i poszła dalej , a po chwili zniknęła za rogiem. Po cichu weszłam do domu i zdjęłam buty. Szybko przebiegłam cały salon by jak najszybciej znaleźć się w swoim pokoju chcąc uniknąć rozmowy z Bartkiem.
- Uważaj bo się przewrócisz! - usłyszałam z kuchni.
- Nie będę z tobą rozmawiać! - krzyknęłam idąc po schodach na gore. Dotarłam do swojego pokoju. Chwile później drzwi lekko uchyliły się a stał w nich mój brat.
- Idź sobie - mruknęłam nie patrząc na niego.
- Ale dlaczego? - zapytał wchodząc do środka.
- Bo będziesz na mnie krzyczał - udałam smutną i położyłam się na łóżku tyłem do niego. Bartek zrobił kilka kroków po czym usiadł obok mnie.
- Nie będę - zapewnił - ale pod warunkiem.
- Jakim? - dalej na niego nie patrzyłam.
- Nie będziesz się z nim zadawać - powiedział bawiąc się kluczykami od mojej szafki.
- Zapomnij! - wrzasnęłam
- Nie znasz go - mimo mojego wybuchu on dalej zachowywał spokój.
- Ty Martusi też nie znasz i ja nie zabraniam ci z nią rozmawiać! - warknęłam złoworogo na niego spoglądając.
- Marta to co innego - bronił się.
- Nie! To to samo! W ogóle wyjdź stąd! Nie chce z tobą rozmawiać - Bartek zgodnie z moim poleceniem opuścił pomieszczenie , a ja pierwszy raz od dawna zalałam się łzami.
-------------------------------------------
Hej! :)
Dziś mam dla was pierwszy rozdział w 100% poświęcony głównej bohaterce. Mam nadzieje że się podoba! :D Dziś się trochę rozpisałam i dlatego rozdział jest dłuższy niż reszta , ale to pewnie wróci niedługo do normy xd
Zapraszam do wyrażania swoich opinii w komentarzach , bo one motywują i karmią wene! :)
Wszelkie pytania zadawać na asku👉@juleczka3455
Możecie tez wbijać na insta 👉 ruuuuudolf
Snapa 👉 kukus_15
I pisać na fb 👉 facebook.com/JulKa1416
Pa! 😘

14 komentarzy:

  1. O ja 😂 ta Julka to dobra dupa 😂😂 a jaka nerwowa lel 😂 pisz kolejny bo każdy czeka ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże 😂😂 Jak ja kocham te Julkę 😂 Rozdział jak zwykle mega i chyba nie muszę tego powtarzać😂❤❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo ja mega <3
    Weny zyczę, bo czekam na nexta <3 <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już się nie mg doczekać następnego. Pisz jak najszybciej. A pozatym to zapraszam do mnie www.bamcalemojezycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyno, masz ten potenszial! Naprawdę, to było... nie mam pojęcia co napisać żeby to określić jakie to było świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał świetnie !! <3 Super blog ,3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny naprawde c:
    A ta Julka...podoba mi sie <3
    Ogólnie czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz talent, pisz dalej będę czytać 💕💕💕

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyno masz talent!! Świetne!!!

    OdpowiedzUsuń