Przebudziłam się około godziny 19.00. Wzięłam telefon do ręki i spojrzałam na wyświetlacz. 17 nieodebranych połączeń od "Remek :3" , 5 wiadomości od "Remek :3" 1 wiadomość od "numer prywatny" Postanowiłam najpierw odczytać wiadomość od jego dziewczyny.
Od "Numer prywatny": Miał o tobie zapomnieć szmato. Ktoś zapłaci za ciebie życiem no chyba że sama chcesz to zrobić :)
Co kurwa? Chce kogoś zabić? Psychopatka...
Wyświetliłam smsy od Remka , w których prosił o spotkanie i wytłumaczenie całej sytuacji. Chyba powinien wiedzieć z kim się spotyka...
Do "Remek :3" No dobra... Przyjdź, powiem ci o co chodzi
Zestresowana chodziłam w kółko po pokoju głęboko rozważając swoją decyzję. Rozmyślania jednak przerwało mi pukanie do drzwi.
- Otwarte - mruknęłam cicho, a drzwi otworzyły się. Do pokoju wszedł chłopak. Bez słowa wzięłam telefon do ręki pokazując mu wiadomości od numeru prywatnego.
- Kto ci to wysłał?- zapytał nie odrywając wzroku od tekstu.
- Twoja dziewczyna. Odwiedziła mnie w szpitalu i kazała się od ciebie odpierdolić- wydukałam , a z moich oczu wydostało się kilka łez. Odwróciłam się nie chcąc by kolejny raz musiał patrzeć jak płacze.
- Julka nie płacz - westchnął przytulając mnie.
- Puść... proszę idź już - wybełkotałam przez łzy. Chłopak wyraźnie posmutniał po czym wyszedł. Słyszałam jak odjeżdża jeszcze bardziej zalewając się łzami. Telefon zaczął wibrować na stoliku. Podeszłam do niego sprawdzając czego tym razem chce ode mnie ten pojebany świat.
Od "Numer prywatny" W ogóle mnie nie słuchasz skarbie... Nie mam już do ciebie cierpliwości wiesz? Może jak ci zabiorę kogoś na kim ci zależy to się ogarniesz?
Do "Numer prywatny" jeb się... Rób co chcesz! Mam wyjebane!
Zalana łzami zeszłam na dół. Zobaczyłam tam Inge.
- Królewno dlaczego płaczesz? - podbiegła do mnie i mocno przytuliła.
- Nie , nic ja... Pokłóciłam się z kolegą - skłamałam.
- Nie płacz. Nie jest warty twoich łez- uśmiechnęła się. Pokiwałam twierdząco głową. Do salonu wszedł Bartek.
- Wybierasz się gdzieś? - zapytałam.
- Tak , a ty nie spal domu , nie rób imprez, nie zapraszaj żadnych chłopaków i przede wszystkim nie płacz- pocałował mnie w czoło.
- Jaki uroczy- mruknęła Inga po czym oboje wyszli.
- Zajebiście Julka. Zostałaś Sama... Zupełnie Sama... - mruknęłam sama do siebie chwilę później słysząc dzwonek do drzwi. Podeszłam do drzwi następnie je otwierając. Stała za nimi Oliwka.
- Mam lody, chipsy, zajebisty film, chusteczki i oczywiście herbatę. Wszystko? - spytała wchodząc do środka.
- Ale skąd ty wiesz? - zapytałam zdezorientowana patrząc jak wykłada na stolik wszystkie wymienione rzeczy.
- Po prostu wiem - uśmiechnęła się.
- Kocham cię głupku. Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła - podeszłam do niej i przytuliłam.
- Też cię kocham Lusia - odparła. Usiadłyśmy na kanapie włączając przeniesiony przez Oliwke film. Był to "Łowca i królowa lodu". Był nawet fajny mimo że w ogóle nie umiałam się na nim skupić. Lody znikały w ekspresowym tempie podobnie jak chipsy. W końcu miałam czas żeby pogadać z przyjaciółką o wszystkim.
- Zostań na noc- zaproponowałam widząc która jest godzina.
- Skąd ja wiedziałam że to zaproponujesz?- zaśmiała się. Poszłyśmy do mojego pokoju wcześniej sprzątając pozostawiony przez nas syf. W szybkim tempie obie się wykąpałyśmy i przebrałyśmy w piżamy. Kiedy kładłyśmy się spać było coś po 02.00 w nocy.
Rano obudził mnie telefon. Wyłączyłam alarm spoglądając na Oliwke , która jeszcze smacznie spała.
-Wstawaaj! - wrzasnęłam na cały głos, a przyjaciółka omal nie spadła z łóżka.
- Nie krzycz- Mruknęła podnosząc się z łóżka. Również podniosłam się z łóżka po czym podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej czarne rurki z dziurami w kolanach, biały t-shirt oraz czerwoną koszule w kratę.
- Wybierz sobie coś - powiedziałam wychodząc z pokoju. Ubrałam wcześniej wybrane ciuchy i zrobiłam lekki makijaż. Gdy obie byłyśmy już gotowe wyszłyśmy z domu kierując się do szkoły. Droga minęła nam zadziwiająco szybko. Gdy stałam już na szkolnych schodach mój telefon dał o sobie znać wibrując.
Od "Numer prywatny" Pożegnaj się ze swoja Oliwką"
Chwile później dostrzegłam osobę ubraną na czarno w kominiarce z pistoletem w dłoniach. Usłyszałam dwa głośne strzały.
- Oliwka padnij!- wydarłam się.
---------------------------
Hej! :*
No... Dzieje się dużo :D mam nadzieję że się podoba :) zapraszam do komentowania! Jesteśmy bardzo blisko 2000 wyświetleń! Pamiętajcie że każdy komentarz i każde wyświetlanie to uśmiech na mojej mordce i motywacja do dalszego pisania!
Social media :
Ask 👉@juleczka3455
Instagram 👉 ruuuuudolf
Snapchat👉 kukus_15
Facebook 👉/JulKa1416
To pa! :*
No nie, no nie, no nie!! Nie możesz zabić Oliwki rozumiesz? Ja co na to nie pozwalam! :((
OdpowiedzUsuńPopieram! XDD
Usuń1. Czemu takie krótkie? Dziewczyno, stresujesz mnie :')
OdpowiedzUsuń2. Ten czarny charakter nazwę Paulina XDDDD
3. ZABIŁAŚ MNIE :OO
1. Bo tak chce
Usuń2. Może być...
3. Pozwoliłaś :)
dlaczego ty mi to robisz? rozdział fajny byłby super gdyby nie zakończenie, ale to mniej ważne . prosze szybko next <3<3<3<3
OdpowiedzUsuń