sobota, 9 kwietnia 2016

Rozdział #10

W szpitalu siedzę już prawie tydzień. Rany na nadgarstku zdążyły się już zabliźnić , a poziom krwi w moim organizmie jest już stabilny. Lekarz po porannym obchodzie stwierdził że mogę już iść do domu. Słysząc to od razu wykonałam telefon do Bartka.
- Możesz mnie stąd zabrać!- krzyknęłam radośnie gdy brat odebrał.
- Będę tak za półtorej godziny Okey? Załatwie coś i zaraz u ciebie jestem- poinformował.
- Okey to pa - mruknęłam po czym się rozłączyłam. Postanowiłam zacząć się już pakować. Pod łóżkiem znalazłam torbę , do której włożyłam wszystkie swoje rzeczy. Przebrałam się w swoje ubrania zostawiając szpitalny strój w toalecie. Usiadłam na łóżku spoglądając na zegarek wskazujący godzinę 12.00 gdy drzwi do sali otwarły się. Stała w nich ta sama dziewczyna , którą ostatnio widziałam u Remka.
- Hej Martyna jestem - uśmiechnęła się szeroko podając mi dłoń.
- Julka - mruknęłam zdezorientowana.
- Powiesz mi co cię łączy z Remkiem? - dziewczyna dalej się uśmiechała.
- Ja... My... Jesteśmy przyjaciółmi- wybełkotałam , a dziewczyna posłała mi złowrogie spojrzenie.
- W takim razie odjeb sie od niego dobra? On kocha mnie więc łaskawie nie rozpierdalaj mi związku - warknęła.
- Sama go sobie rozpierdalasz skarbie- uśmiechnęłam się wrednie.
- Co proszę? - udała zaskoczoną rzucając torebkę na krzesło.
- W sumie mu się nie dziwię. Ja na jego miejscu dawno wyjebałabym taką ździrowatą laskę- kontynuowałam swoje obelgi.
- Ale wyjebie te tnącą się , zakompleksioną cnotke - syknęła.
- Lepsza cnotka niż puszczalska kurwa- warknęłam. Dziewczynie najwidoczniej zabrakło argumentów bo wyszła trzaskając drzwiami. Zaśmiałam się sama do siebie z całej tej sytuacji chwytając telefon.
Do"Remek :3" : Twoja dziewczyna mnie nawiedza xDD"
Od "Remek :3" : była u ciebie?
Do "Remek :3" : wbij po południu to ci wszystko opowiem :)" 
Nie otrzymałam odpowiedzi. Do przyjazdu Bartka zostało mi jeszcze pół godziny. Postanowiłam iść do Ingi. Znalazłam ją w pokoju pielęgniarek.
- O hej królewno - powiedziała gdy usiadłam obok niej.
- Hej. Idę dzisiaj do domu!- odparłam entuzjastycznie tuląc się do niej.
- Nie zostawiaj mnie! - zrobiła smutną minę.
- Masz mnie przeciez na facebooku , jak coś to pisz! A tak w ogole to opowiem ci coś- opowiedziałam dziewczynie całą sytuację , która miała miejsce rano. Inga z niedowierzaniem i rozbawieniem na twarzy słuchała tej jakże ciekawej historii.
- Do czego to dochodzi w dzisiejszych czasach- zaśmiała się. Drzwi do pokoju pielęgniarek otworzyły się , a do pomieszczenia wszedł Bartek.
- Czy ty mi zawsze musisz uciekać? - zapytał łapiąc mnie za rękę.
- Muszę. Em... Inga to jest Bartek. Bartek to jest Inga - przedstawiłam ich sobie nawzajem. Poczułam się trochę niezręcznie widząc że wpatrują się w siebie jak w obrazki.
- To ja może pójdę po torbę - mruknęłam jednak nikt nie zareagował. Szybko opuściłam pomieszczenie kierując się w stronę swojego pokoju. Zabrałam z niej torbę i swój telefon , który leżał na łóżku. Spojrzałam na wyświetlacz informujący o tym ze dostałam wiadomość. Postanowiłam ją zignorować i wrócić do brata.
- Bartek idziemy!- próbowałam odciągnąć go od pielęgniarki jednak bezskutecznie.
- Masz , zaraz przyjdę - powiedział bez emocji rzucając mi kluczyki od samochodu.
- A wypis masz? - mruknęłam.
- Mam, idź już sobie - wyganiał mnie. Wzięłam torbę do ręki i udałam się do samochodu.
Schowałam torbę do bagażnika chwile później rozsiadając się w aucie. Wyjęłam z kieszeni telefon z zamiarem odczytania wiadomości.
Od "numer prywatny" : Słuchaj królewno , lepiej odpierdol się od Remka bo inaczej cała twoja szkoła to zobaczy :)
Pod tekstem umieszczone były nagie zdjęcia z wklejoną moją twarzą. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Do samochodu wsiadł Bartek głupio się uśmiechając.
- Ej co sie stało? - zapytał widząc przerażenie w moich oczach.
-Nie nic. Jedź już - mruknęłam , a chłopak tak jak prosiłam ruszył. Po kilku minutach byliśmy juz w domu. Pobiegłam do swojego pokoju zamykając drzwi. Położyłam się na łóżku tuląc się do mojego misia. Po chwili dostałam kolejnego sms'a.
Od "numer prywatny" : chłopaki ze szkoły na pewno się ucieszą kiedy ktoś wyśle im link do twojej stronki erotycznej :* 
Czytając te wiadomość łzy spływały po moich policzkach. Nie mogłam dopuścić aby ktokolwiek dostał te przerobione zdjęcia albo link do fałszywej strony.
Do " numer prywatny" Dobrze... Odjebie się , więcej mnie z nim nie zobaczysz. Ale nie wysyłaj tego nikomu...
Od "numer prywatny" miło było. Pa
Nie odpowiedziałam. Siedziałam i myślałam co mam powiedzieć Remkowi. W końcu wzięłam telefon i napisałam wiadomość.
Do "Remek :3" nie przychódź dzisiaj. W ogóle juz nie przychódź.... Przepraszam :( pa
Od "Remek :3" Ale dlaczego? Jak to? Co się stało?
Do "Remek :3" po prostu ... Nic sie nie stało. Pa...
Nie otrzymałam już odpowiedzi. Nie chciałam zrywać z nim kontaktu , ale musiałam... Mam nadzieje że zrozumie.
Zdołowana zaistniałą sytuacją , przytuliłam się do misia i zasnęłam.
-------------------------------------------
Hej!
Nie jestem jakoś przekonana co do tego rozdziału :/ no ale jest. Mam nadzieje że chociaż wam się spodoba.
SŁONECZKA! MAMY JUŻ 1603 WYŚWIETLENIA NA BLOGU!! DZIĘKUJE Z CAŁEGO SERDUSZKA! ❤❤
Miałam was o tym poinformować wcześniej ale zupełnie o tym zapomniałam przez to wszystko co teraz dzieje się w moim życiu :( w każdym razie dziękuję 😘

Social Media:
Ask 👉 @juleczka3455
Instagram 👉 ruuuuudolf
Snapchat 👉 kukus_15
Facebook 👉 Facebook.com/JulKa1416




3 komentarze: